W piątkowy wieczór w pierwszym domowym meczu w sezonie 2026/27 hokeiści JKH GKS Jastrzębie po wyrównanym spotkaniu przegrali z Polonią Bytom 1:2 (0:0, 0:0, 1:2). O wyniku zadecydowała trzecia tercja, w której padły wszystkie trzy gole. Na plus zapisujemy przełamanie w ofensywie i pierwszego gola autorstwa Emila Bagina, jak również odpowiedni - choć bez wątpienia niełatwy - ''mentalny powrót'' po klęsce w Toruniu, natomiast na minus - ewidentny problem po jednej ze stron defensywy, z której goście raz po raz razili dobrze dysponowanego Kacpra Michalskiego. Gramy dalej!
W dwóch pierwszych tercjach nie oglądaliśmy bramek, co było zasługą zarówno Michalskiego, jak i Tobiasza Jaworskiego. W premierowej partii więcej z gry mieli goście, jednak nasz młody golkiper w co najmniej dwóch sytuacjach zachował się niczym rutyniarz. Ponadto w 15. minucie Michalskiemu ofiarnie pomógł Peter Bezuska, przyjmując na ciało strzał rywala. Jastrzębanie odpowiedzieli gościom strzałami Martina Kasperlika i Miro-Pekki Saaralainena, który pod koniec partii podczas power-play znalazł się w dobrej sytuacji na lewym skrzydle, jednak jego uderzenie wybronił Jaworski.
W drugiej odsłonie znów oglądaliśmy ''mecz bramkarzy''. Michalski popisał się świetną interwencją w 32. minucie, gdy nie tylko wybronił strzał Christiana Mroczkowskiego, ale na dodatek błyskawicznie wybił gumę spod kija jego kolegi szykującego się do pewnej dobitki. Z naszej strony najlepszą okazję miał Kasperlik, który w swoim stylu wyskoczył z szybką kontrą, jednak tę sytuację sam na sam wygrał Jaworski. Ponadto w rubryce minusów musieliśmy zapisać zmarnowane cztery minuty gry w przewadze podczas kar dla Pawła Padakina i Dominika Jarosza, które zresztą przez kilkanaście sekund nakładały się na siebie.
W końcu w trzeciej tercji doszło do rozstrzygnięcia. Niestety dla nas, niekorzystnego... Zaczęło się nieźle, bowiem podczas gry w osłabieniu znów znakomicie wyskoczył z kontratakiem Kasperlik. Czeski sprinter został jednak sfaulowany, a rzut karny na gola zamienił pewny w takich okolicznościach Emil Bagin. Prowadzenia nie udało się jednak utrzymać - goście wyraźnie zauważyli, że podopieczni Rafała Bernackiego nie radzą sobie po prawej stronie obrony i co rusz atakowali właśnie tym skrzydłem. Gol na wyrównanie był efektem gry w osłabieniu, choć tak po prawdzie zostawiliśmy Mroczkowskiemu za dużo miejsca. Z kolei trafienie Pawło Padakina wyraźnie obciążą konto naszej defensywy. Nie dość, że gol ten padł po stracie gumy we własnej połowie, to na dodatek Padakin miał mnóstwo czasu na pokonanie Michalskiego w dobitkach na raty. Na finiszu Rafał Bernackie zagrał va banque i wysłał do boju szóstego gracza z pola, jednak tym razem do szczęścia zabrakło nieco uśmiechu fortuny.
W niedzielę JKH GKS Jastrzębie czeka trudny wyjazd na Comarch Cracovię, zaś w następny piątek - do Sanoka. W Karwinie widzimy się natomiast 27 września na derbach z mistrzem Polski z Tychów.
18 września 2026, Karwina, 19:00
JKH GKS Jastrzębie - BS Polonia Bytom 1:2 (0:0, 0:0, 1:2)
1:0 Bagin 42:16 (karny)
1:1 Mroczkowski - Bujalski - Osenieks 50:29 5/4
1:2 Padakin - Mroczkowski - Bujalski 52:43
JKH GKS Jastrzębie: Michalski - Alho, Bagin, Kasperlik, Stella, Saaralainen - Bezuska, Adamek, Urbanowicz , Savolainen, Laszkiewicz - Charvat, Onak, R. Nalewajka, Stolarski, Ł. Nalewajka - Bieniek, Hanzel, Osiadły, Moś, Zając.
Strzały: 29 - 29 / Kary: 10 min - 12 min / Widzów: 660
Sędziowali: Rafał Noworyta, Przemysław Gabryszak (główni) oraz Kamil Wiwatowski, Dariusz Pobożniak (liniowi).

Komentarze 0
Zostaw Komentarz