W niedzielny wieczór nasz zespół zakończy pierwszy z dwóch odcinków emocjonującego widowiska pod nazwą Champions Hockey League. W wyjazdowym meczu z Red Bull Salzburg jastrzębianie postarają się wzbogacić dorobek punktowy oraz pozostać w grze o awans do dalszych gier. Czy "silni Polacy", jak określili nasz zespół Austriacy, będą w stanie sprawić niespodziankę w zagrodzie "Czerwonych Byków"? Wierzymy, że tak!
Przed tygodniem Red Bull Salzburg zdobył Lodowisko Jastor po zaciętym pojedynku, w którym decydujące trafienie dla gości padło w 52. minucie. Podopieczni Roberta Kalabera trafiali w 2. i 26. minucie, a w obu przypadkach na listę strzelców wpisał się Dominik Jarosz. Można podejrzewać, że w niedzielny wieczór obrońcy Salzburga będą mieli na oku wychowanka naszego klubu. Niezależnie od wyniku doświadczeni Austriacy przekonali się, iż pokonanie jastrzębian wymaga dodatkowego nakładu sił.
Niedzielny mecz będzie miał dla Red Bulla znaczenie o tyle, że w przypadku wygranej drużyna z Miasta Mozarta zapewni sobie co najmniej drugie miejsce w grupie. W piątek podopieczni Matta McIlvane'a odprawili Frisk Asker wynikiem 1:0, jednak rezultat nie odzwierciedlał przebiegu wydarzeń na tafli, bowiem gospodarze byli stroną przeważającą, a niską wygraną "zawdzięczają" słabszej skuteczności.
Hokeiści JKH GKS Jastrzębie przybyli do Salzburga już w sobotę. Ekipa z Jastora ma za sobą pierwszy trening na Eisarenie oraz nocleg w miejscowym hotelu. Na niedzielę obok wieczornego meczu nasi hokeiści mają zaplanowaną krótką wizytę na tafli w południe oraz zajęcia taktyczne z materiałem wideo. Po zakończonym spotkaniu ekipa trenera Kalabera od razu wyruszy w podróż powrotną do Polski.
Przypomnijmy, że kolejne mecze Champions Hockey League czekają nas dopiero na początku października, kiedy to JKH GKS rozegra dwumecz z norweskim Frisk Asker.