W otwierającym ćwierćfinałowe zmagania niedzielnym spotkaniu na Jastorze hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali Energę Toruń 5:1 (3:1, 1:0, 1:0) i tym samym znakomicie rozpoczęli walkę o strefę medalową. Wprawdzie jako pierwsi do bramki trafili goście, ale potem strzelali już tylko jastrzębianie - co istotne, aż trzykrotnie miało to miejsce w przewagach. Gramy dalej! W poniedziałek o 18:00 na Jastorze mecz numer dwa!
O losach pojedynku bez wątpienia zadecydowała pierwsza tercja. Obie ekipy od początku nie szczędziły sobie ciosów i w tej ''wymianie zdań" początkowo lepsi byli konkurenci. Już w 2. minucie większą z trybun Jastora uciszył dobrze nam znany Robert Arrak, który wykończył kontrę torunian po naszej niefrasobliwej stracie w ofensywie. Na szczęście na odpowiedź nie musieliśmy długo czekać - w 7. minucie po ładnej akcji przez całą taflę gumę zza bramki z lewego skrzydła zagrał Maciej Urbanowicz, a wyrok z bliska wykonał Roman Rac.
Kluczowa dla przebiegu meczu okazała się 14. minuta, pod koniec której paskudnym faulem na Samuelu Petrasie ''popisał się'' Andrij Denyskin. Sędziowie po analizie wideo wysłali winowajcę do szatni, a jego koledzy musieli bronić się osłabieniu przez pięć minut (w tym dwie w podwójnym). Podopieczni Roberta Kalabera konsekwentnie wykorzystali tę okoliczność - w 16. minucie prowadzenie dla jastrzębian uzyskał Emil Bagin, trafiając po skutecznym rozegraniu z ostrego kąta do odsłoniętej części toruńskiej bramki. Kilkadziesiąt sekund później na 3:1 podwyższył Teemu Pulkkinen, dobijając z bliska strzał z dystansu Taneliego Ronkainena.
Po tym golu z podopiecznych Juhy Nurminena wyraźnie ''zeszło powietrze'', a i jastrzębianie... postanowili nie szafować siłami przed czekającym nas w przyszłym tygodniu maratonem. Swoje w bramce czynił dobrze dysponowany Vilho Heikkinen, któremu gospodarze zawdzięczają zero z tyłu w drugiej i trzeciej odsłonie. Z kolei w ofensywie nasz zespół ukłuł jeszcze dwukrotnie - w 24. minucie gości ''dobił'' Mark Kaleinikovas, który pięknie pocelował z okolic bulika i zdjął... bidon z toruńskiej bramki tuż po tym, jak zakończyła się kara dla Ronkainena. Z kolei w 59. minucie Martin Kasperlik ustalił wynik zawodów strzałem do opuszczonej od... prawie dwustu sekund bramki rywali.
Przypomnijmy, że to dopiero pierwszy akord ćwierćfinałowych zmagań. Cieszymy się z pozytywnego rozstrzygnięcia na starcie walki o strefę medalową, ale w poniedziałek mecz znów zacznie się od wyniku 0:0. Zapraszamy na Jastor i przypominamy, że potem rywalizacja przeniesie się do Torunia.
23 lutego 2025, Jastrzębie-Zdrój, 18:00
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 5:1 (3:1, 1:0, 1:0)
0:1 Arrak - Paakola 01:50
1:1 Rac - Kasperlik - Bagin 06:56
2:1 Bagin - Rac - Kasperlik 15:34, 5/3
3:1 Pulkkinen - Ronkainen - Kuru 16:14, 5/4
4:1 Kaleinikovas - Bagin - Załamaj 22:26, 5/4
5:1 Kasperlik - Pulkkinen - Makela 58:19 (pusta bramka)
JKH GKS Jastrzębie: Heikkinen - Ronkainen, Makela, Pulkkinen, Kuru, Kaleinikovas - Żurek, Bagin, Kasperlik, Rac, Petras - Górny, Załamaj, Urbanowicz, Kiełbicki, Kamiński - Kunst, Blomberg, R. Nalewajka, Ł. Nalewajka, Zając.
Strzały: 43 - 27 / Kary: 16 min - 39 min / Widzów: 920
Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Paweł Kosidło (główni) oraz Michał Żak, Łukasz Sośnierz (liniowi).
W rywalizacji do czterech zwycięstw: JKH GKS - KH Energa 1-0.
Kolejny mecz - 24 lutego o godz. 18:00 na Jastorze.