Stało się to co wydawało się niemożliwe. Mało kto wierzył po porażce z Cracovią na jakikolwiek punkt w starciu z liderem. Problem z wiarą mieli nawet najwięksi optymiści. Jastrzębianie na przekór wszystkim przełamali się z liderem tabeli. Przerwali też passę trzech porażek z rzędu oraz pierwszy raz w sezonie pokonali w lidze Zagłębie. Zdobyli Stadion Zimowy w Sosnowcu jako druga drużyna. W tym sezonie nie ma już ekipy, z którą by nie wygrali.
Podopieczni Rafała Bernackiego losy meczu rozstrzygnęli w pierwszej tercji. Do zwycięstwa wystarczyło trzynaście minut. Za sprawą Kiełbickiego, Urbanowicza i Sihvonena w trzynastej minucie było trzy do zera. Jastrzębianie do objęcia prowadzenia wykorzystali dwa okresy gry w przewadze. Miejscowi kibice przecierali oczy ze zdumienia. Gospodarze pałający żądzą rewanżu za przegrany finał Pucharu Polski mieli roznieść Jastrzębian w drobny mak, a musieli ratować twarz. Gonienie wyniku rozpoczęli cztery minuty po stracie trzeciej bramki. Gol w 17. minucie dodał im animuszu. Po tym trafieniu zaznaczyła się przewaga Sosnowiczan, która rosła z tercji na tercję. Rywale oddawali coraz więcej strzałów. W połowie meczu złapali bramkowy kontakt.
W trzeciej tercji gospodarze ruszyli do zmasowanych ataków. Coraz częściej gościli w naszej tercji. Raz po raz zakładali zamek i ostrzeliwali bramkę Karolusa Kaarlehto. Nasi hokeiści z kolei skupili się na destrukcji i kontratakach. Nie chcieli dopuścić do powtórki sytuacji z 2 listopada 2025 roku. Wówczas prowadząc trzema bramkami przegrali 5:3. Dwie minuty przed końcem trzeciej tercji trener rywali wziął czas i ściągnął bramkarza. Próba wyrówania stanu meczu się nie udała. Jastrzębska obrona wytrzymała napór gospodarzy. Plan nakreślony przez nasza sztab trenerski został zrealizowany. Można powiedzieć, że mamy patent na Zagłębiem. W krótkim czasie dał nam on drugie zwycięstwo. Wygrana z liderem na jego terenie smakuje wybornie.
Porażka dla Zagłębia oznacza utratę pozycji lidera. Nasi hokeiści z kolei umocnili się na piątej pozycji. We wtorek rusza piąta i ostatnia runda sezonu zasadniczego. Jastrzębian czeka mecz za sześć punktów z KH Energą Toruń. Torunianie tracą cztery punkty i z pewnością zrobią wszystko aby w ostatniej rundzie wyprzedzić nas w tabeli. Zapowiada się mecz pełen walki i emocji. Na lodzie z pewnością będzie iskrzyło.
18 stycznia 2026, Sosnowiec, 17:00
ECB Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie 2:3 (1:3, 1:0, 0:0)
0:1 Kiełbicki - Ślusarczyk 04:07
0:2 Urbanowicz - Charvat - Bezuska 11:12, 5/4
0:3 Sihvonen - Berzins - Alho 12:49, 5/4
1:3 Hamalainen 16:49, 4/5
2:3 Bjorkung - Kaczyński 30:07
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Ł. Nalewajka - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski, Kuzak, Moś, Kolat.
Strzały: 31 - 28 / Kary: 37 min - 12 min / Widzów: 2 700.
Sędziowali: Patryk Kasprzyk, Marcin Polak (główni) oraz Igor Dzięciołowski, Michał Kret (liniowi).
Zadanie ''Szkolenie i udział drużyny seniorskiej JKH w rozgrywkach ekstraligi hokejowej'' dofinansowane zostało przez Miasto Jastrzębie-Zdrój.

Komentarze 0
Zostaw Komentarz