Jak wiele w hokeju może zmienić się w ''marne'' pięć minut, przekonaliśmy się we wtorkowy wieczór... Po zaciętym widowisku JKH GKS Jastrzębie przegrał w boju ''o sześć punktów'' z Energą Toruń 3:5 i w ten sposób w przypadku równego dorobku to przeciwnik zyska wyższe miejsce w tabeli (5-10). Kluczowym momentem gry okazała się kara dwadzieścia plus pięć dla Macieja Urbanowicza, na którą nasz kapitan zdaniem arbitrów zasłużył pod koniec drugiej tercji. Goście nie zmarnowali szansy i w tym krótkim momencie odwrócili wynik z 2:1 na 2:4...
Wtorkowy pojedynek znakomicie rozpoczął się dla naszego zespołu. Gdy w 5. minucie na ławkę kar powędrowało dwóch rywali, jastrzębianie zyskali idealną okazję do otwarcia wyniku - po kilkudziesięciu sekundach po wymianie podań z Emilem Baginem Riku Sihvonen kropnął nie do obrony z okolic bulika. W 12. minucie ucieszyliśmy się po raz drugi, gdy po fatalnym błędzie jednego z obrońców Energi Daniels Berzins przejął gumę tuż przed toruńską bramką i podwyższył nasze prowadzenie. Niestety, również w hokeju okazuje się, iż ''wynik 2:0 jest bardzo niebezpieczny'' - po zaledwie stu sekundach goście uradowali się z kontaktowego trafienia podczas kary dla Petera Bezuski. Gola zdobył Zdenek Sedlak, któremu nasza defensywa zostawiła zbyt dużo miejsca przy podaniu zza bramki Karolusa Kaarlehto.
Druga odsłona okazała się być koszmarem dla podopiecznych Rafała Bernackiego, o którym będziemy chcieli szybko zapomnieć. Pierwszym sygnałem było trafienie Denisa Fjodorovsa z 31. minuty, które wprawdzie znalazło drogę do siatki, ale nie zostało uznane z uwagi na przewinienie jednego z przeciwników. Kluczową dla losów pojedynku okazała się 35. minuta, w której karą meczu (dwadzieścia plus pięć) ukarany został Maciej Urbanowicz. Sędziowie zarzucili naszemu kapitanowi zbyt ostry atak na przeciwnika i wysłali go do szatni, a dodatkowe pięć minut na ławce kar w wyniku tej sytuacji spędził Oskar Laszkiewicz. Niestety, ten moment zapamiętamy na bardzo długo, bowiem mająca jedną z najskuteczniejszych ofensyw Energa właśnie wtedy odwróciła losy meczu. Do bramki Karolusa Kaarlehto trafili w ciągu dwóch i pół minuty kolejno Daniił Kulincew, Vili Laitinen i Oleksij Worona, w efekcie z czego z 2:1 zrobiło się 2:4... Do szatni jastrzębianie zjeżdżali mocno przybici rozwojem sytuacji.
W trzeciej odsłonie jastrzębianie starali się wrócić do gry i gdyby tylko popisali się nieco lepszą skutecznością, to być może udałoby się przywrócić remis. Niestety, przewaga w strzałach w tej partii (15:4) znalazła odzwierciedlenie w zaledwie jednym golu. W 48. minucie po wygranym buliku Marek Charvat uderzył z dystansu, a gumę zdołał jeszcze zbić Oskar Laszkiewicz... i ten jeden jedyny raz udało się nam pokonać świetnie dysponowanego Antona Svenssona. Na finiszu Rafał Bernacki zdjął z tafli Kaarlehto, ale poskutkowało to jedynie bramką ''dobijającą'' na 3:5, na dodatek będącą efektem de facto trafienia samobójczego...
Wynik oznacza, że wszystkie pięć spotkań fazy zasadniczej pomiędzy JKH GKS Jastrzębie a Energą Toruń zakończyło się wygranymi gości. Takiej sytuacji dawno nie było w ekstralidze. No nic, gramy dalej. W piątek JKH GKS Jastrzębie zagra na wyjeździe w Bytomiu, zaś w niedzielę widzimy się w Karwinie na pojedynku z Comarch Cracovią.
20 stycznia 2026, Karwina, 18:30
JKH GKS Jastrzębie - KH Energa Toruń 3:5 (2:1, 0:3, 1:1)
1:0 Sihvonen - Bagin - Ł. Nalewajka 05:56, 5/3
2:0 Berzins 11:09
2:1 Sedlak - Worona - Korenczuk 12:44, 5/4
2:2 Kulincew - Arrak - Korenczuk 36:10, 5/4
2:3 Laitinen - Denyskin - Lewandowski 38:02, 5/4
2:4 Worona - Zieliński - Fjodorovs 38:57, 5/4
3:4 Laszkiewicz - Charvat - Stolarski 47:40
3:5 Jaworski 59:53, pusta bramka
JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Ł. Nalewajka - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel, R. Nalewajka, Stolarski, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski, Kuzak, Moś, Kolat.
Strzały: 39 - 27 / Kary: 27 min - 4 min / Widzów: 440
Sędziowali: Marcin Majta, Mateusz Krzywda (główni) oraz Łukasz Sośnierz, Mateusz Kucharewicz (liniowi).

Komentarze 0
Zostaw Komentarz