Nieproszeni goście!

 
2026-02-20 Ekstraliga

Hokeiści JKH GKS Jastrzębie na finiszu fazy zasadniczej przysporzyli nam mnóstwo powodów do radości i... optymizmu, pokonując jednego z faworytów do złota - GKS Tychy. Podopieczni Rafała Bernackiego nie tylko odrobili dwubramkową stratę z początku meczu, ale na dodatek bezwzględnie wykorzystali wszystkie najazdy w konkursie karnych. Tym samym pięć rund kończymy jako... najlepsi w Tauron Hokej Lidze pod względem liczby zwycięstw na wyjazdach! Jastrzębianie aż trzynaście razy zdobywali obiekty rywali - i to wszystkich rywali! Brawo!

Pierwsze minuty piątkowych derbów na Stadionie Zimowym należały do zawodników Pekki Tirkkonena, którzy szybko objęli dwubramkowe prowadzenie. Najpierw w 6. minucie strzałem w krótki róg zaskoczył Karolusa Kaarlehto Jakub Janik, zaś kilkadziesiąt sekund później po kontrze i dograniu Bartłomieja Jeziorskiego na raty naszego golkipera zdołał pokonać Szymon Kucharski. Na więcej jednak Karolus nie pozwolił tyszanom, broniąc w sumie w całym spotkaniu 39 z 41 strzałów. Świetna postawa Fina pomogła kolegom z pola w udanej pogoni, którą tuż przed przerwą rozpoczął Maciej Urbanowicz. W 20. minucie po dograniu zza bramki nasz kapitan postanowił uderzyć z okolic bulika i niespodziewanie zaskoczył Eriksa Vitolsa.

W drugiej partii nie oglądaliśmy bramek, co było zasługą świetnie broniącego Kaarlehto, który wygrał co najmniej cztery pojedynki z napastnikami Tychów. Wynik ''na styku'' zwiastował emocje w trzeciej odsłonie i rzeczywiście - nie dość, że doczekaliśmy się wyrównania, to na dodatek sędziowie dwukrotnie przerywali spięcia między zawodnikami obu drużyn. Jedynego gola zapisał na swoje konto Szymon Kiełbicki, który w 53. minucie popisał się kapitalnym rajdem między rywalami, a następnie ''kropnął'' z dystansu, ''pozwalając'' Vitolsowi na błąd w interwencji. Na finiszu ekipa Tirkkonena mogła wrócić na prowadzenie, ale zmarnowała cztery minuty przewagi po karach dla jastrzębian.

Ponieważ nasz zespół zdołał utrzymać remis, a dogrywka nie przyniosła rozstrzygnięcia, obejrzeliśmy konkurs karnych. Te nasi hokeiści wykorzystywali z podziwu godną konsekwencją, bowiem Vitolsa pokonali kolejno Emil Bagin, Daniels Berzins i... Matias Lehtonen (do listopada w Tychach), zaś gospodarzom ani razu nie udało się napocząć Karolusa.

Dwa punkty na Stadionie Zimowym są o tyle cenne, że pozwalają utrzymać JKH GKS Jastrzębie przewagę nad Energą Toruń, która niespodziewanie i w dość sensacyjnych okolicznościach (gol tuż przed syreną w osłabieniu do ''pustaka''!) wygrała z Unią Oświęcim.

W niedzielę nasz zespół pauzuje i oczekiwać będzie na ostateczne rozstrzygnięcia w tabeli Tauron Hokej Ligi. Po zakończeniu ostatnich spotkań piątej rundy poznamy zestaw ćwierćfinałowych par.

20 lutego 2026, Tychy, 18:00
GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 2:3 k. (2:1, 0:0, 0:1, d. 0:0, k. 0:3)
1:0 Janik - Aliranta - Sobecki 05:42
2:0 Kucharski - Jeziorski - Kovar 07:19
2:1 Urbanowicz - Berzins - Ł. Nalewajka 19:38
2:2 Kiełbicki - Bezuska 52:56
2:3 Bagin 65:00 (dec. karny)

JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Adamek, Bagin, Ł. Nalewajka, Berzins, Lehtonen - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel, Laszkiewicz, Stolarski, R. Nalewajka - Wojciechowski, Kuzak, Osiadły, Moś, Zając.

Komentarze 0

Zostaw Komentarz

tel./fax 32 476 16 50
aleja Jana Pawła II 6a, 44-335 Jastrzębie-Zdrój

Formularz kontakowy

 
 
 


 

Administratorem danych jest Jastrzębski Klub Hokejowy GKS Jastrzębie, ul. Leśna 1, 44-335 Jastrzębie-Zdrój. Dane wpisane w formularzu kontaktowym będą przetwarzane w celu udzielania odpowiedzi na przesłane zapytanie.

NASTĘPNY MECZ