Wyrwali to! Mamy remis!

 
2026-03-01 Ekstraliga

W drugim meczu ćwierćfinału Tauron Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie pokonał na Stadionie Zimowym GKS Tychy 4:2 (2:0, 1:0, 1:2) i tym samym doprowadził do wyrównania 1-1! Podopieczni Rafała Bernackiego rozegrali świetne zawody, narzucając swoje warunki na starcie derbów, a następnie utrzymując prowadzenie do szczęśliwego końca. Znakomicie zagrał Karolus Kaarlehto (co za obrony w trzeciej tercji!), ale równie wielkie brawa należą się całej naszej dzielnej ekipie. Oznacza to, że w środę i w czwartek widzimy się w Karwinie w bardzo dobrych nastrojach!

Do niedzielnego pojedynku jastrzębianie przystąpili w pełnym zestawieniu. Nie zabrakło ukaranych w sobotę Matiasa Lehtonena i Danielsa Berzinsa, którzy mieli ogromny wkład w zwycięstwo nad obrońcami tytułu. Nasz zespół przystąpił zresztą do derbów z wielkim animuszem i już 4. minucie otworzył wynik po pięknej bramce z dystansu Radosława Nalewajki. Cztery minuty później ucieszyliśmy się po raz drugi, gdy wspomniany Berzins dobił z bliska strzał Matiasa Lehtona podwyższając prowadzenie. Zdezorientowani tyszanie długo zbierali się po tych ciosach, a ich ataki skutecznie stopował Karolus Kaarlehto.

W drugiej tercji więcej z gry wydawali się mieć hokeiści Pekki Tirkkonena, ale uważna gra jastrzębian w defensywie niweczyła ich poczynania. W tej odsłonie byliśmy też świadkami niemałych kontrowersji, gdy atak na Radosława Nalewajkę nie został w żaden sposób ukarany, natomiast przypadkowe zagranie Macieja Urbanowicza natychmiast spotkało się z reakcją rozjemców. W odróżnieniu jednak od sobotnich zawodów, tym razem na tafli nie doszło do eskalacji między obiema ekipami. W drugiej części drugiej tercji goście przejęli inicjatywę po dwóch kolejnych karach dla przeciwników. Pierwsza nie przyniosła wprawdzie efektu, ale już na początku drugiej w 36. minucie bombą z dystansu zaskoczył Tomasza Fucika Emil Bagin, po czym utonął w ramionach kolegów. 3:0! Takiego wyniku chyba nikt się nie spodziewał.

Na początku trzeciej tercji nasz zespół niepotrzebnie ''podał rywalom tlen'', pozwalając na rajd zakończony golem przy ''krótkim słupku'' Marka Viitanena. Potem jednak Karolus nie dopuścił już konkurentów do swojego ''królestwa'', kilkukrotnie prezentując niezwykłe umiejętności gry parkanami. W zasadzie co najmniej w dwóch przypadkach tyszanie powinni byli trafić do siatki, jednak Kaarlehto sobie tylko znanym sposobem zatrzymywał ich strzały z bliskiej odległości. Za sporą stratę w tej tercji możemy za to uznać kontuzję, której pechowo doznał Daniels Berzins, który w środku pola przypadkowo zderzył się z Łukaszem Nalewajką i z grymasem bólu musiał opuścić taflę. Na finiszu jastrzębianie ukłuli rywali trafieniem Szymona Kiełbickiego ''do pustaka'', na co zdołali oni odpowiedzieć jeszcze golem z dystansu Alana Łyszczarczyka.

Z jedną wygraną wracamy zatem do domu i z ogromnymi nadziejami przystępujemy do przygotowań do środowo-czwartkowych bojów w Karwinie. Już teraz zapraszamy na godz. 18:30!

1 marca 2026, Tychy, 17:00
GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 2:4 (0:2, 0:1, 2:1)
0:1 R. Nalewajka - Ł. Nalewajka - Kiełbicki 03:29
0:2 Berzins - Bagin - Lehtonen 07:47 5/4
0:3 Bagin - Alho - Sihvonen 35:38 5/4
1:3 Viitanen - Kaskinen - Kakkonen 41:32
1:4 Kiełbicki 57:02 (pusta bramka)
2:4 Łyszczarczyk - Kovar 59:14

JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin, Sihvonen, Berzins, Lehtonen - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel, Ł. Nalewajka, Stolarski, R. Nalewajka - Wojciechowski, Adamek, Laszkiewicz, Moś, Kuzak.

W rywalizacji do czterech zwycięstw: JKH GKS Jastrzębie - GKS Tychy 1-1

Komentarze 0

Zostaw Komentarz

tel./fax 32 476 16 50
aleja Jana Pawła II 6a, 44-335 Jastrzębie-Zdrój

Formularz kontakowy

 
 
 


 

Administratorem danych jest Jastrzębski Klub Hokejowy GKS Jastrzębie, ul. Leśna 1, 44-335 Jastrzębie-Zdrój. Dane wpisane w formularzu kontaktowym będą przetwarzane w celu udzielania odpowiedzi na przesłane zapytanie.

NASTĘPNY MECZ