To już jest koniec

 
2026-03-08 Ekstraliga

Nie będzie powrotu do Karwiny na szósty mecz. Nasi hokeiści nie zdołali sprawić kolejnej niespodzianki. Rywale nie pozostawili złudzeń kto jest lepszy w tej parze. Faworyt potwierdził swoją dobrą dyspozycję i aspiracje mistrzowskie. Sezon dla naszej drużyny się skończył. Pięć meczów ćwierćfinału to wszystko na co było nas stać w starciu z tyskim gigantem. Na pocieszenie pozostaje wygrana trzecia tercja i ostatnie bramki w sezonie zdobyte przez młodych i zdolnych Patryka Hanzela i Jakuba Onaka.

Tyszanie od początku meczu ruszyli do ataku i już w 2. minucie zdobyli gola. Szybko zdobyta bramka nie rozleniwiła gospodarzy, którzy dziesięc minut później podwyższyli prowadzenie, nie pozostawiając złudzeń kto w tej parze jest lepszy. Wyborną okazję na gola kontkatowego nasi hokeiści mieli w 17. minucie. Krążek po zagraniu Macieja Urbanowicza odbił się od łyżwy sędziego i trafił na kij Jakub Ślusarczyka. Jak to się stało, że krążek nie wpadł do odsłoniętej bramki rywala wie tylko sam zainteresowany.

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na początku drugiej tercji. Tyszanie wykorzystali okres gry w przewadze i zdobyli trzeciego gola. Nadzieję na korzystny wynik wlał w nasze serca Patryk Hanzel w 25. minucie spotkania, który strzałem spod bandy zaskoczył tyskiego bramkarza. Radość z trafienie nie trwała długo. W krótkim odstępie czasu nasi hokeiści zarobili dwie kary. Tyszanie bezwględnie wykorzystali okres gry w przewadze, zdobywając w 28. minucie spotkania dwie bramki w odstępie 19 sekund. Po tych ciosach było wiadomo, że już się nie podniesiemy. Spotkanie zostało rozstrzygnięte. W 32. minucie sędziowie po analizie wideo nałożyli na Maciej Urbanowicza jeszcze karę meczu. Pięciominutowa przewaga nie przyniosła zmiany rezultatu.

W ostatniej tercji podopieczni Rafała Bernackiego próbowali zmniejszyć rozmiary porażki. Skorygować wynik spotkania udało się Jakubowi Onakowi. Na więcej nie pozwolili gospodarze, którzy kontrolowali poczynania na lodzie, oszczędzajac siły na półfinałowe boje. Pewnie dowieźli korzystny wynik do ostatniej syreny oznajmującej awans do kolejnej rundy playoff.

Dla Jastrzębian syrena oznaczała koniec sezonu. Sezonu bardzo udanego, bo zakończonego zdobyciem trofeum Pucharu Polski. Ponadto nasi hokeiści w trakcie sezonu napsuli sporo krwi faworytom do medali. Dziękujemy za emocje, sportowe niespodzianki i piękne chwile radości i wzruszenia. Do zobaczenia w sezonie 2026/2027.

8 marca 2026, Tychy, 17:00
GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 5:2 (2:0, 3:1, 0:1)
1:0 Łyszczarczyk - Viinikainen 1:21
2:0 Kakkonen - Kerkkanen - Heljanko 11:14
3:0 Komorski - Paś - Kakkonen 20:50, 5/4
3:1 Hanzel - Moś - R. Nalewajka 24:35 
4:1 Heljanko - Kuru - Pociecha 27:20, 5/3
5:1 Paś - Łyszczarczyk - Viitanen 27:39, 5/4
5:2 Onak - Kiełbicki 41:23

JKH GKS Jastrzębie: Kaarlehto - Alho, Bagin, Sihvonen, Stolarski, Lehtonen - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Kiełbicki, Ślusarczyk - Charvat, Hanzel, Ł. Nalewajka, Moś, R. Nalewajka - Wojciechowski, Adamek, Laszkiewicz, Osiadły, Kuzak.

Strzały: 46 - 23 / Kary: 4 min - 37 min / Widzów: 2 454
Sędziowali: Bartosz Kaczmarek, Patryk Kasprzyk (główni) oraz Sławomir Szachniewicz, Patryk Gerne (liniowi).

W rywalizacji do czterech zwycięstw: GKS Tychy - JKH GKS Jastrzębie 4-1.
Awans do półfinału: GKS Tychy

Komentarze 0

Zostaw Komentarz

tel./fax 32 476 16 50
aleja Jana Pawła II 6a, 44-335 Jastrzębie-Zdrój

Formularz kontakowy

 
 
 


 

Administratorem danych jest Jastrzębski Klub Hokejowy GKS Jastrzębie, ul. Leśna 1, 44-335 Jastrzębie-Zdrój. Dane wpisane w formularzu kontaktowym będą przetwarzane w celu udzielania odpowiedzi na przesłane zapytanie.

NASTĘPNY MECZ