Mamy pierwsze zwycięstwo w 2026 roku! We wtorkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie pokonali w Karwinie Comarch Cracovię 3:2 (2:1, 0:0, 1:1), udanie nadrabiając zaległości z ubiegłego miesiąca. Wygrana mogła być bardziej okazała (w strzałach 44:25), jednak w bramce rywali świetnie spisywał się Santeri Lipiainen. Ukoronowaniem zawodów było wspólne z kibicami świętowanie zaprezentowanego na karwińskiej tafli Pucharu Polski.
We wtorek - czyli w Święto Trzech Króli - o godz. 18:30 hokeiści JKH GKS Jastrzębie podejmą w Karwinie ekipę Comarch Cracovii. Będzie to zaległe spotkanie z finiszu trzeciej rundy, które zostało przełożone z początku grudnia z uwagi na powołania naszych zawodników do kadr narodowych. Pojedynek z ''Pasami'' będzie zarazem pierwszym ''domowym'' meczem ekipy trenera Rafała Bernackiego po zdobyciu Pucharu Polski. Tym samym ci kibice, którzy w ostatnich dniach nie byli w Krynicy, pod Halą lub na Jarze, mają dodatkową szansę na podziękowanie naszym ulubieńcom za ten sukces!
W pierwszym spotkaniu w 2026 roku hokeiści JKH GKS Jastrzębie po ciekawym, ale zarazem bardzo czystym meczu musieli uznać wyższość wracającego na fotel lidera GKS Katowice. W piątkowy wieczór świeżo upieczeni zdobywcy Pucharu Polski - mimo oczywistego zmęczenia turniejem w Krynicy - stawili czoła faworytowi, w zasadzie do końca licząc się w rywalizacji o punkty. Cóż, gramy dalej! W Święto Trzech Króli widzimy się w Karwinie na zaległym pojedynku z Comarch Cracovią.
Powiedzieć, że zdobyciem Pucharu Polski hokeiści JKH GKS Jastrzębie osiągnęli ''500% normy'', to odpowiednie dać rzeczy słowo. Nas miało nie być w turnieju w Krynicy, a tymczasem już teraz jesteśmy jednymi z laureatów sezonu 2025/26 i mamy zapewnioną przepustkę do walki o Superpuchar w sezonie, który... dopiero się zacznie. Powrót do walki o ekstraligowe punkty ze świadomością osiągniętego sukcesu otwiera przed podopiecznymi Rafała Bernackiego bezcenną dla każdego sportowca ''czystą głowę''. W takiej sytuacji wszystko jest możliwe!
Łzy wzruszenia. Nieopisana radość. Przeogromna satysfakcja. A tak szczerze - brak słów w przebogatym języku polskim, które mogłyby w akuratny sposób opisać nasze emocje w tym właśnie momencie. To, co uczyniła w Krynicy ekipa JKH GKS Jastrzębie prowadzona przez Rafała Bernackiego otarło się o sportowy cud. Mamy piąty w historii Puchar Polski! To nasz najpiękniejszy Puchar w dziejach - na nas nie tylko nikt nie stawiał. Nas tam nawet miało nie być! Panowie, zapisaliście się złotymi literami w annałach jastrzębskiego sportu! Dziękujemy!!!
We wtorek o godz. 18:00 hokeiści JKH GKS Jastrzębie po raz siódmy w historii zagrają w finale Pucharu Polski. Nasz zespół w pojedynku o to trofeum ''wystartuje'' ze swojej ulubionej pozycji, czyli... ''nikt na nas nie stawia'' - podobnie zresztą, jak miało to miejsce jeszcze dobę temu przed spotkaniem z Unią Oświęcim. Przeciwnikiem podopiecznych Rafała Bernackiego będzie Zagłębie Sosnowiec, z którym w tym sezonie jeszcze nie wygraliśmy. Krótko mówiąc - lepiej być nie może pod kątem kolejnej sensacji! Panowie, napiszcie tę Piękną Historię dla siebie i dla nas!
