Po raz drugi w tym sezonie hokeiści JKH GKS Jastrzębie musieli na Jastorze uznać wyższość rywala. We wtorkowy wieczór w derbach lepszy okazał się GKS Katowice, a to za sprawą czterech goli zdobytych w drugiej tercji. Za kluczowy moment zawodów trzeba uznać straconą bramkę podczas długiej przewagi... Z drugiej strony cieszyć musi nasz powrót w trzeciej tercji, gdzie nadzieję na punkty rozwiało dopiero niezwykle pechowe dla Jakuba Lackovicia trafienie na 3:5. Cóż, gramy dalej - przed nami ciężki mecz w Tychach.
Połowicznym sukcesem zakończyła się wyprawa naszego zespołu do ''jaskini lwa'', czyli na taflę mistrzów Polski z Oświęcimia. Jastrzębianie po bardzo dobrym, szybkim widowisku ''napsuli krwi'' będącemu w gazie rywalowi i zdobyli dwa gole w przewagach, ale ostatecznie wracają do domu z zerowym dorobkiem punktowym. Na plus zapisujemy także rajd... obrońcy Taneli Ronkainena przy drugiej bramce oraz kilka znakomitych interwencji Jakuba Lackovicia. Cóż jednak z tego, skoro po stronie Unii kapitalne zawody rozegrali dwaj Szwedzi - golkiper Linus Lundin oraz zdobywca hattricka Anton Holm. No nic, gramy dalej! We wtorek czekają nas derby z Katowicami, na które już dziś zapraszamy.
Hokeiści JKH GKS Jastrzębie wygrali pierwsze domowe spotkanie w tym sezonie, pokonując w piątkowy wieczór na Jastorze ekipę Texom STS Sanok 6:3 (3:0, 0:1, 3:2). Trzy punkty rzecz jasna cieszą, ale podopieczni Roberta Kalabera będą musieli popracować jeszcze nad koncentracją, bowiem utrata trzybramkowego prowadzenia wypracowanego w pierwszych czternastu minutach to mocne ostrzeżenie przed czekającymi nas niebawem ''meczami wagi ciężkiej'' z Unią Oświęcim oraz GKS-ami z Katowic i Tychów. Na plus zapisujemy także dwa gole w przewagach oraz estetykę naszych trafień - należy przyznać, że akcje Michała Zająca oraz Macieja Urbanowicza z Martinem Kasperlikiem były ozdobą zawodów.
Hokeiści JKH GKS Jastrzębie wygrali pierwsze spotkanie w nowym sezonie, pokonując w niedzielny wieczór na wyjeździe ekipę Zagłębia Sosnowiec 3:2 (1:2, 1:0, 1:0)! Co istotne, byliśmy świadkami naprawdę niezłego widowiska, którego ''wisienką na torcie'' była kapitalna akcja jastrzębian przy decydującym golu Teemu Pulkkinena. Takie rozegrania chcemy oglądać... zawsze! Bohaterem po naszej stronie był też Jakub Lacković, który na szesnaście sekund przed syreną nie dopuścił do wyrównania.
Nie tak wyobrażaliśmy sobie pierwszy mecz sezonu 2024/25. Na inaugurację zmagań JKH GKS Jastrzębie przegrał bowiem na Jastorze z Podhalem Nowy Targ 3:4 (1:1, 0:2, 2:1) i trudno nie oprzeć się wrażeniu, że zespół gospodarzy na własne życzenie zakończył pojedynek bez punktów. Rywale strzelali bowiem gole po naszych błędach, a z kolei jastrzębianie nie wykorzystali żadnej z czterech przewag. Krztę nadziei w kibicowskie serca wlała wprawdzie kontaktowa bramka Łukasza Nalewajki, ale do dogrywki nie udało się doprowadzić. Cóż, gramy dalej! W niedzielę liczymy na otwarcie dorobku w Sosnowcu.
We wtorkowy wieczór hokeiści JKH GKS Jastrzębie po raz drugi w okresie przygotowawczym skrzyżują kije z czeskim pierwszoligowcem z Frydka-Mistka. Przed tygodniem podopieczni Roberta Kalabera przegrali pod Lysą Horą z popularnymi ''Rysiami'' 2:4 (0:1, 1:2, 1:1), a honorowe trafienia zapisali na swoje konto Maciej Urbanowicz i Samuel Petras. Liczymy na udany rewanż i zapraszamy dziś na Jastor na godz. 18:00!