Uffff... Powiedzieć, że nie spodziewaliśmy się takiej inauguracji sezonu, to nic nie powiedzieć. W pierwszym spotkaniu Tauron Hokej Ligi 2026/27 JKH GKS Jastrzębie przegrał w Toruniu z miejscową KH Energą aż 0:8 (0:3, 0:2, 0:3), co stanowi niestety niechlubny rekord w dziejach naszego klubu. Z Grodu Kopernika daleka droga - bez wątpienia nasz sztab będzie miał czas do przemyśleń, bowiem w piątek w Karwinie jastrzębianie muszą zagrać o niebo lepiej i skuteczniej. Panowie, głowy do góry - sukces zawsze rodzi się w bólach.
Poznaliśmy terminarz Tauron Hokej Ligi w sezonie 2026/27. W rozgrywkach weźmie udział parzysta liczba dziesięciu drużyn, a to oznacza... więcej hokejowych wtorków, brak pauz i powrót Podhala Nowy Targ! Zmagania rozpoczniemy 15 września wyjazdem do Torunia, a trzy dni później widzimy się w Karwinie na derbach z Polonią Bytom. Finał Superpucharu Polski, w którym zagramy z GKS Tychy, odbędzie się 24 listopada.
Nie będzie powrotu do Karwiny na szósty mecz. Nasi hokeiści nie zdołali sprawić kolejnej niespodzianki. Rywale nie pozostawili złudzeń kto jest lepszy w tej parze. Faworyt potwierdził swoją dobrą dyspozycję i aspiracje mistrzowskie. Sezon dla naszej drużyny się skończył. Pięć meczów ćwierćfinału to wszystko na co było nas stać w starciu z tyskim gigantem. Na pocieszenie pozostaje wygrana trzecia tercja i ostatnie bramki w sezonie zdobyte przez młodych i zdolnych Patryka Hanzela i Jakuba Onaka.
W czwartym spotkaniu ćwierćfinału Tauron Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie przegrał w Karwinie z GKS Tychy 0:4 (0:1, 0:1, 0:2) i tym samym to rywale są o krok od awansu do strefy medalowej. Goście wygrali zasłużenie, natomiast podopiecznym Rafała Bernackiego po raz pierwszy w tym sezonie przydarzyło się ''zero z przodu'' - głównie za sprawą świetnie dysponowanego Eriksa Vitolsa. W niedzielę na wyjeździe odbędzie się spotkanie numer pięć. Życzymy naszym zawodnikom powrotu na Zimni Stadion na szósty pojedynek!
W trzecim spotkaniu ćwierćfinału Tauron Hokej Ligi JKH GKS Jastrzębie przegrał w Karwinie z GKS Tychy 1:3 (0:2, 1:1, 0:0) i tym samym to konkurenci wyszli na prowadzenie w rywalizacji do czterech zwycięstw. Tym razem podopiecznym Rafała Bernackiego nie dopisywała skuteczność. Mimo przewagi w liczbie strzałów (30:24) i niemal dwuminutowej gry w pięciu na trzech jastrzębianie zdołali tylko raz pokonać Eriksa Vitolsa. No nic, gramy dalej! W czwartek o godz. 18:30 na Zimnim Stadionie pojedynek numer cztery.
Po dwóch spotkaniach na Stadionie Zimowym w Tychach przenosimy się na Zimni Stadion w Karwinie. Wygrana podopiecznych Rafała Bernackiego w niedzielnym meczu odwróciła sytuację - teraz to rywale muszą wygrać co najmniej jeden pojedynek na wyjeździe. Nadal mało który ekspert wierzy, że dzielni jastrzębianie będą w stanie wyrzucić obrońców tytułu ze strefy medalowej. My oczywiście mamy na ten temat swoje zdanie. Zapraszamy do Karwiny w środę i w czwartek na godz. 18:30! Bądźcie z nami!
