Nie udało się przerwać trwającej miesiąc serii porażek. Na osłodę kibicom, jastrzębscy hokeiści postawili trudne warunki liderowi PHL i z trudnego terenu pod Wawelem wywożą punktową zdobycz.
Za nami kolejna runda Śląskiej Ligi Mini Hokeja. W sobotę na jastrzębskim lodowisku zmierzyły się drużyny kategorii 2007/2008 z Tychów, Sosnowca, Janowa oraz gospodarze. Tego dnia zespół JKH nie był zbyt gościnny i wygrał zawody. Młodzi jastrzębianie toczyli wyrównany pojedynek tylko z rówieśnikami z Tychów. Pozostałe mecze zakończyły się zdecydowanymi zwycięstwami JKH.
Słowacki obrońca, Vladimír Lukáčik nie wystąpi już w tym sezonie w barwach JKH GKS Jastrzębie. Kontuzja barku skutecznie uniemożliwiła zawodnikowi powrót na lód jeszcze w bieżących rozgrywkach.
Wciąż nie wiedzie się hokeistom JKH GKS Jastrzębie. Pierwszy tegoroczny mecz na Jastorze zakończył się piątą porażką z rzędu. Lepsi po rzutach karnych okazali się zawodnicy Unii Oświęcim, którzy zwyciężyli na Jastorze 2:1. Mecz poprzedziła minuta ciszy poświęcona wiernemu kibicowi jastrzębskich klubów sportowych, Panu Edwardowi, który zmarł po ciężkiej chorobie.
Po blisko miesiącu przerwy jastrzębscy hokeiści wracają na Jastor. W niedzielę 10 stycznia podopieczni Roberta Kalábera podejmą Unię Oświęcim. Początek pierwszego w tym roku meczu jak zwykle o godzinie 18:00.
Hokeiści JKH GKS Jastrzębie poprawili skuteczność, ale to nie wystarczyło, by wygrać pierwszy mecz w tym roku. Jastrzębianie zdobyli w Sanoku pięć goli i nawet prowadzili 5:3, ale skuteczna pogoń gospodarzy i dwa gole w przeciągu dwunastu sekund przyiosły dogrywkę. W niej hat-tricka skompletował Bryan Cameron i to sanoczanie cieszyli się z wygranej.
