To, co w czwartej rundzie nie udało się mistrzom i wicemistrzom Polski, udało się hokeistom JKH GKS Jastrzębie, którzy dzięki wygranej 3:1 nad Orlikiem Opole wskoczyli na trzecie miejsce w tabeli Polskiej Hokej Ligi.
W święto Trzech Króli Jastrzębie spróbuje zdobyć gniazdo Orlika Opole, gdzie w IV rundzie sezonu zasadniczego jeszcze nikt nie wygrał. Przerwanie passy beniaminka będzie idealną formą rewanżu za grudniową porażkę z Jastoru.
W dogrywce rozstrzygnął się pojedynek dwóch GKS-ów. Po regulaminowych 60. minutach JKH remisował z Tychami 2:2, a gola na wagę zwycięstwa zdobył dla gospodarzy w 64. minucie Mateusz Danieluk.
W 31. kolejce Polskiej Hokej Ligi jastrzębianie staną przed szansą rewanżu za nieudany półfinał Pucharu Polski, w którym JKH uległ GKS-owi Tychy aż 1:6. Ciężko porównywać rangę tych spotkań, ale na pewno trzy punkty ucieszyłyby kibiców z Jastoru.
Jeden, ale jakże cenny punkt wywożą z Sanoka hokeiści JKH GKS Jastrzębie, którzy dopiero w rzutach karnych musieli uznać wyższość mistrzów Polski. Warunki dyktowali gospodarze, ale dobra postawa Davida Zabolotnego w bramce JKH pozwoliła gościom przedłużyć mecz do rzutów karnych, co w konsekwencji oznaczało podział punktów.
Ciężkie zadanie czeka hokeistów JKH GKS Jastrzębie, którzy już na początku 2015 roku stoczą dwa trudne pojedynki. W piątek podopieczni Róberta Kalábera zagrają w Sanoku, a dwa dni później podejmą na Jastorze GKS Tychy.
