Miło nam poinformować, że nasze zestawienie jubileuszowych goli wzbogaciło się o kolejną pozycję. Trafienie numer 3200 zapisał na swoje konto w ubiegłą niedzielę Daniels Berzins, który w 8. minucie pokonał golkipera GKS Tychy, podwyższając nasze prowadzenie. Oznacza to, że na następną ''setną'' bramkę czekaliśmy pół roku - od 28 września, kiedy to 3100. strzelił Bartłomiej Stolarski.
Przed nami ostatnie przygotowania do wspólnego świętowania przy wigilijnym stole. Również nasi hokeiści i trenerzy będą mieli chwilę wytchnienia w rodzinnym gronie. Jednak już w piątek rano JKH GKS Jastrzębie wraca do zajęć - wszak naszą ekipę czeka... otwarcie prezentu, który sprawiła sobie i nam! W poniedziałek zagramy przecież w półfinale Pucharu Polski i na tę okoliczność oderwaliśmy od świątecznych spraw trenera Rafała Bernackiego. ''Nikt nie stawia nas w szeregu faworytów nawet do gry w finale. Postaramy się jednak zrobić na złość potentatom. Oni muszą, my możemy'' - nie ukrywa nasz szkoleniowiec.
Faktem jest, że w niedzielę zmuszeni byliśmy przełknąć ''gorzką pigułkę'', ale mieliśmy także ogromne powody do radości z uwagi na dwie bramki młodziutkiego Bartłomieja Stolarskiego. Co jednak istotne, napastnik rodem z tego samego bloku, co bracia Laszkiewiczowie i Nalewajkowie, pierwszym ze swoich trafień wpisał się na Listę Jubileuszowych Goli w Ekstralidze pod numerem 3100! Gratulacje! Cóż może piękniejszego dla kibiców, gdy takie historie stają się udziałem ich kolegów z osiedla, sąsiadów czy znajomych z trybun!
Nabraliśmy już nieco dystansu do ostatnich wyczynów naszych hokeistów, którzy po czterech meczach mają na swoim koncie jedenaście punktów oraz zwycięstwa nad mistrzem i wicemistrzem Polski. Warto jednak w tej sytuacji zapytać o opinię jednego z autorów ''zamieszania'' w czubie tabeli Tauron Hokej Ligi, czyli trenera Rafała Bernackiego. ''Stąpamy mocno po ziemi i tak dobry początek bynajmniej nie powoduje, że mamy głowy w chmurach'' - tonuje nastroje szkoleniowiec JKH GKS Jastrzębie, który myśli już zapewne tylko i wyłącznie o piątkowym spotkaniu w Oświęcimiu.
Sezon 2024/25 jest już historią. Zakończone czwartym w dziejach naszego klubu brązowym medalem rozgrywki będziemy wspominać z sentymentem z wielu powodów. Czas zatem na statystyczne podsumowanie tego, co działo się między wrześniem i kwietniem - tradycyjnie o ten liczbowy wymiar osiągnięć zadbał nasz archiwista-statystyk Krzysztof Gorczyca. Warto uważnie zapoznać się z tymi wyliczeniami, ponieważ niebawem na oficjalnym profilu JKH GKS Jastrzębie na Facebooku będzie miał miejsce okolicznościowy konkurs ''w odcinkach'', w ramach którego będziecie mogli zdobyć pamiątkowe krążki z podpisami zawodników z brązowej drużyny 2024/25! Ruszymy już w przyszłym tygodniu.
Miło nam poinformować, że w poniedziałkowym starciu z GKS Tychy swój siedemsetny ekstraligowy mecz w barwach JKH GKS Jastrzębie rozegrał Kamil Górny! ''Odwieczna siedemnastka'' w naszej ekipie z nieodłączną literą ''A'' na trykocie jest zdecydowanym liderem zestawienia rekordzistów pod względem występów w naszych barwach. Popularny ''Faszol'' jest wychowankiem Jastrzębskiego Klubu Hokejowego i niemal całe swoje sportowe życie spędził na Jastorze. Gratulujemy i życzymy osiągnięcia czterocyfrowego wyniku.
