No i mamy tę sensację!
W przedmeczowej zapowiedzi po cichu liczyliśmy na pierwszą w tym sezonie niespodziankę w wykonaniu JKH GKS Jastrzębie i... mamy to! W piątkowy wieczór ekipa trenera Rafała Bernackiego po emocjonującym widowisku zdobyła Halę Lodową w Oświęcimiu, gdzie w tym sezonie nie wygrał jeszcze nikt. Jastrzębianie zagrali do bólu skutecznie, a prawdziwą ''wisienką na torcie'' okazał się konkurs rzutów karnych, w którym nasi hokeiści byli bezbłędni. Czapki z głów, panowie! Dziękujemy i... prosimy o jeszcze!
W pierwszej tercji stroną dominującą byli gospodarze, którzy raz po raz sprawdzali dyspozycję Paavo Holsy. Ostrzał jastrzębskiej bramki przyniósł jednak niezbyt okazały dla Unii skutek, bowiem kilkanaście uderzeń zdołali oni zamienić na tylko jednego gola, którego autorem w 12. minucie był Matthew Wilkins, pokonując naszego bramkarza strzałem z okolic bulika po ładnej wymianie wszerz tafli. Na więcej trafień nie pozwoliła jednak nieźle dysponowana defensywa gości, co otwarło drogę do... wyrównania. W 18. minucie po jednej z nielicznych kontr miejscowym fanom przypomniał się Martin Kasperlik, który w swoim stylu pognał w tercję rywala i ominąwszy dwóch przeciwników posłał gumę do siatki.
W drugiej odsłonie mecz był zdecydowanie bardziej wyrównany. Co jednak istotne, nasz zespół ponownie popisał się dobrą skutecznością w ofensywie, wykorzystując przewagi - tu na wyróżnienie zasługuje tercet napastników drugiej formacji. W 25. minucie podczas gry w pięciu na czterech mimo początkowych problemów z opanowaniem sytuacji goście wyszli na prowadzenie, gdy uderzenie Bartłomieja Stolarskiego przekierował niedawny jubilat Maciej Urbanowicz. Z kolei pięć minut później, gdy na ławce kar siedzieli Bartosz Florczak i Jan Sołtys, również to ''Urban'' popisał się świetnym refleksem, dobijając strzał Martina Kasperlika. Niestety, dwubramkowego prowadzenia jastrzębianie nie utrzymali - w 32. i 37. minucie Paavo Holsę pokonali kolejno Damian Tyczyński i Rihards Marenis - debiutujący w ekstralidze łotewski kapitan Unii. Tyczyński trafił po szybkiej kontrze, podczas której nasz zespół musiał sobie radzić we czwórkę po urazie jednego z zawodników, natomiast Marenis wykorzystał strzał Jere Jokinena tuż po tym, jak na taflę po karze wrócił Miro-Pekka Saaralainen.
W trzeciej partii Unia ponownie ''biła głową w jastrzębski mur'', ale to nasz zespół pierwszy zdobył gola, gdy w 48. minucie kapitalnie zachował się w ofensywie Patryk Hanzel. Młody obrońca podobnie jak w meczu z Zagłębiem pokusił się o strzał z ostrego kąta, ale tym razem na raty pokonał Igora Tyczyńskiego, odbijając gumę... od jego łyżew. Prowadzenia ponownie nie udało się utrzymać, bowiem dwie minuty później Holsę zdołał pokonać uderzeniem z pół-dystansu Kalle Valtola, ale ostatecznie po trzech tercjach mieliśmy niespodziewany remis. W dogrywce obaj bramkarze zachowali czyste konta, choć nasze ciśnienia podniosła bez wątpienia kara dla Marka Charvata finiszu doliczonego czasu gry.
Ostatecznie zatem o losach trzeciego z punktów zadecydowały karne, a te jastrzębianie wykorzystali niczym profesorowie. Gospodarzom ani razu nie udało się pokonać Holsy, choć faktem jest, że naszemu golkiperowi dopisało nieco szczęścia w postaci poprzeczki w drugiej serii. Z kolei nasi hokeiści bezbłędnie wykonali najazdy i w efekcie po trafieniach Emila Bagina, Miro-Pekki Saaralainena i Martina Kasperlika sędzia mógł zakończyć zawody.
Sensacja stała się faktem, a JKH GKS Jastrzębie po raz trzeci w tym sezonie mógł cieszyć się z wyjazdowego triumfu. Czas teraz na pierwsze domowe zwycięstwo - liczymy na nie w niedzielę, gdy na Zimnim Stadionie zamelduje się Podhale Nowy Targ.
9 października 2026, Oświęcim, 18:00
Unia Oświęcim - JKH GKS Jastrzębie 4:5 k. (1:1, 2:2, 1:1, k. 0:3)
1:0 Wilkins - Ronkkonen - Lewandowski 07:23 5/4
1:1 Kasperlik - Bagin 18:06
1:2 Urbanowicz - Stolarski - Kasperlik 24:08 5/4
1:3 Urbanowicz - Kasperlik - Stolarski 29:23 5/3
2:3 Tyczyński - Sołtys - Matthews 31:30
3:3 Marenis - Jokinen - Nieminen 36:40
3:4 Hanzel - Stella 47:10
4:4 Valtola - Ronkkonen - Ahopelto 49:10
4:5 Bagin 65:00 (dec. karny)
JKH GKS Jastrzębie: Holsa - Alho, Hanzel, Savolainen, Stella, Saaralainen - Bezuska, Bagin, Urbanowicz, Stolarski, Kasperlik - Onak, Charvat, Zając, Moś, Laszkiewicz - Adamek, Bieniek, Osiadły, Kolat, R. Nalewajka

KOMENTARZE 0
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.