Wrócić na zwycięski kurs
Piątkowym meczem z STS Sanok Sokół hokeiści JKH GKS Jastrzębie kontynuować będą ostry październikowy finisz pierwszej części sezonu, który poprzedza listopadową przerwę reprezentacyjną. Po pechowej porażce w Krakowie liczymy, że nasz zespół wróci na zwycięską ścieżkę i pokona ekipę z Sanoka, która we wtorek napsuła krwi Unii Oświęcim. Zapraszamy na Zimni Stadion w Karwinie tradycyjnie na godz. 19:00!
Po czterech zwycięstwach z rzędu oraz trzech z kolei meczach bez straty gola nasze apetyty na wygraną w Krakowie były uzasadnione. I choć po meczu trener Rafał Bernacki przyznał, że dopiero w trzeciej tercji jego podopieczni zagrali tak, jak by sobie tego życzył, to można domniemywać, że błędy z końcówki zawodów nasza ekipa długo analizowała w szatni. Nieudana zmiana oraz strata gumy w tercji rywala kosztowały nas utratę ''wygryzionego'' wcześniej remisu. W efekcie niespodziewana zwycięska seria stała się historią. Z drugiej jednak strony - JKH GKS Jastrzębie udowodnił, że musi się z nim liczyć nawet rozpędzony lider. I to na własnej tafli. Nie zmienia to jednak faktu, że stosunkowo szybko zgasły nasze nadzieje na obronę zeszłorocznego Pucharu Polski. Porażka z Comarch Cracovią spowodowała powrót na ósmą pozycję w tabeli ekstraligi ze stratą siedmiu ''oczek'' do czołowej czwórki, którą wobec trudnego terminarza ciężko będzie nadrobić.
Takich nadziei praktycznie ani przez moment nie mieli natomiast sympatycy hokeja z Sanoka. Drużyna z Podkarpacia wsparta zawodnikami kijowskiego Sokoła ma na swoim koncie na razie zaledwie trzy punkty i poza wygraną nad outsiderem z Nowego Targu zanotowała dziesięć porażek. Triumf nad Podhalem odniesiony 9 października był jednak pierwszą punktową zdobyczą sanoczan od... lutego 2025 roku, gdy na finiszu fazy zasadniczej sezonu 2024/25 STS odprawił... Podhale. Można jednak domniemywać, że ta ''posucha'' długo nie potrwa - drużyna Olega Szafarenki potrafiła napędzić stracha Comarch Cracovii (2:3) i, we wtorek, Unii Oświęcim (4:5), odrabiając w trzeciej tercji wynik ze stanu 2:5, chwytając ''kontakt'' i spychając faworyta do obrony. Krótko mówiąc - podopieczni Rafała Bernackiego nie będą mogli pozwolić sobie na luźniejsze potraktowanie niżej notowanego konkurenta.
Możemy być pewni, że nasz sztab nie dopuści do ''spokoju'' przed meczem tym bardziej, że w pierwszym wyjazdowym starciu obu ekip pod koniec września jastrzębianie dopiero na finiszu trzeciej tercji po dwóch golach Martina Kasperlika zdołali odwrócić rezultat i wygrać 2:1 (0:0, 0:1, 2:1). Szczególną uwagę nasza defensywa będzie musiała zwrócić na Wiktora Zacharowa i Jewhena Ratusznego, którzy zdobyli niemal połowę goli dla Sanoka, a ostatnio punktowali także dla Sokoła Kijów w pierwszej rundzie Pucharu Kontynentalnego rozegranego na Litwie, w której Ukraińcy zajęli drugie miejsce, za łotewskim Mogo Ryga (który zmierzy się teraz m.in. z GKS Katowice).
Warto przy tym pamiętać, że na Sanoku Sokole tydzień się nie kończy. Wręcz przeciwnie - po piątkowym meczu czekają nas boje z medalistami z ubiegłego sezonu. W niedzielę zagramy w Tychach, zaś w kolejne... czwartek i sobotę - kolejno w Katowicach i Sosnowcu. Niecodzienne jak na Tauron Hokej Ligę terminy są rzecz jasna rezultatem uzgodnień związanych z przypadającym na przyszłą niedzielę Dniem Wszystkich Świętych, w trakcie którego będziemy wspominać tych, którzy już od nas odeszli.

KOMENTARZE 0
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.