TRADYCJA KLUB PASJA

JKH GKS
JASTRZĘBIE

TWÓJ KLUB BLISKO CIEBIE!

Jastrzębie-Zdrój — przestrzeń wielu możliwości

SZCZEGÓŁY AKTUALNOŚCI

Chwilo trwaj!
2026-10-18 Ekstraliga 0 KOMENTARZY

Chwilo trwaj!

Jeszcze tydzień temu iluzoryczną wydawała się nadzieja na podjęcie rywalizacji o obronę Pucharu Polski. Tymczasem po czwartym zwycięstwie z rzędu i trzecim spotkaniu ''na zero z tyłu'', a zarazem pokonaniu na wyjeździe dotychczasowego lidera, tej - choćby nawet niewielkiej - szansy nie odmówi podopiecznym Rafała Bernackiego już nikt! Znów 1:0, znów strzał Emila przekierowany przez ''Kaspiego'', znów shoot-out Paavo... Niech ta złota jastrzębska jesień nam trwa jak najdłużej!

Po zwycięstwie z Energą Toruń po cichu liczyliśmy, że JKH GKS Jastrzębie pójdzie za ciosem i zdoła napsuć krwi rewelacyjnej ekipie trenera Andrieja Gusowa. Wprawdzie trener Marek Chrabański wspominał redakcji TVP Sport o wyniku ''1:0'', ale chyba nikt na Lodowisku im. Braci Nikodemowiczów nie spodziewał się, że mająca na swoim koncie pół setki goli ofensywa Polonii tym razem nic nie strzeli. Tymczasem stało się inaczej.

W pierwszej odsłonie stroną przeważającą byli goście, którzy dziesięciokrotnie zatrudnili Bogdana Diaczenkę. Szczególnie we znaki golkiperowi Polonii dawał się Miro-Pekka Saaralainen, który dwukrotnie wypracował sobie sytuację sam na sam, ale nie zdołał otworzyć wyniku. Ze strony gospodarzy najlepszą okazję miał natomiast już w 2. minucie Andriej Bujalski, którego najazd prawym skrzydłem zakończył się na bocznej siatce Paavo Holsy. Jedyne trafienie w premierowej odsłonie oraz - jak się potem okazało - w całym spotkaniu - zapisał na swoje konto Martin Kasperlik, który w 14. minucie znalazł się tuż przed Diaczenką i zbił krążek po uderzeniu z dystansu Emila Bagina. Bytomianie mogli szybko odpowiedzieć rajdem dobrze nam znanego Dominika Jarosza, jednak tę akcję pewnie powstrzymał Holsa. Na finiszu pierwszej partii na ławkę kar powędrował Jauhenij Kameneu, ale tej... jednej z dwóch i ostatniej tego dnia kary (!) goście nie wykorzystali.

W drugiej i trzeciej odsłonie - jak wiadomo - bramki nie padły. Jastrzębianie bardzo umiejętnie zamurowali swoją część tafli, co rusz czyniąc kąśliwe wypady na tercję rywala. Choć faktem jest, że to Poloniści częściej uderzali na bramkę (Ołeksij Worona pocelował nawet w poprzeczkę), to przez kilka dobrych minut drugiej partii oglądaliśmy niezły koncert techniczno-taktyczny w wykonaniu podopiecznych Rafała Bernackiego i naprawdę możemy żałować, że ta dominacja nie została ukoronowana podwyższeniem wyniku. Najlepszą okazję miał ponownie Saaralainen, jednak w sukurs Diaczence przyszło obramowanie bramki.

W trzeciej części gry stroną zdecydowanie bardziej aktywną byli szukający wyrównania gospodarze. Świetnie jednak spisywał się Paavo Holsa, który walnie przyczynił się do ''nerwówki'', jaką bytomianie prezentowali w ofensywie. Mimo znacznej chwilami przewagi Polonia oddała zaledwie dziewięć strzałów, a najtrudniejsze z nich autorstwa Pawła Padakina Holsa bardzo pewnie wybronił. Z naszej strony nie brakowało odpowiedzi, jednak najazdy Martina Kasperlika z 46. oraz Oskara Laszkiewicza z 51. minuty nie przyniosły efektu. Na finiszu gospodarze postawili wszystko na jedną kartę, ale nasz zespół był tak pewny siebie w obronie, że nie ''podpalał się'' nawet możliwością uderzenia ''do pustaka'', ale ''kradł czas'' wybijając sprytnie gumę i umożliwiając zmiany.

Po ostatniej syrenie bramka Paavo Holsy znów powędrowała na taflę, co bez wątpienia musi podwójnie cieszyć mając w pamięci dość nieudany początek sezonu. Teraz najwyraźniej trener Rafał Bernacki znalazł odpowiedni sposób na zgranie drużyny, która okazuje się znów być groźna dla faworytów. Cóż, gramy dalej! We wtorek czeka nas arcyważne starcie w Krakowie.

18 października 2026, Bytom, 17:00
Polonia Bytom - JKH GKS Jastrzębie 0:1 (0:1, 0:0, 0:0)
0:1 Kasperlik - Bagin 13:06

JKH GKS Jastrzębie: Holsa - Alho, Hanzel, Savolainen, Stella, Saaralainen - Bezuska, Bagin, Urbanowicz, Stolarski, Kasperlik - Bieniek, Charvat, R. Nalewajka, Moś, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski, Osiadły, Kolat, Zając.

UDOSTĘPNIJ:

KOMENTARZE 0

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.

ZOSTAW KOMENTARZ

Administratorem danych osobowych jest Jastrzębski Klub Hokejowy GKS Jastrzębie, al. Jana Pawła II 6A, 44-335 Jastrzębie-Zdrój. Dane podane w formularzu przetwarzamy wyłącznie w celu obsługi i publikacji komentarza. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.