TRADYCJA KLUB PASJA

JKH GKS
JASTRZĘBIE

TWÓJ KLUB BLISKO CIEBIE!

Jastrzębie-Zdrój — przestrzeń wielu możliwości

SZCZEGÓŁY AKTUALNOŚCI

STRONA GŁÓWNAAKTUALNOŚCINiezdobyty Spodek...
Niezdobyty Spodek...
2026-10-30 Ekstraliga 0 KOMENTARZY

Niezdobyty Spodek...

Nie udało się hokeistom JKH GKS Jastrzębie zatrzymać rozpędzonego wicemistrza. W czwartkowy wieczór nasz zespół przegrał w Satelicie z GKS Katowice 1:4 (0:2, 1:1, 0:1), a przebieg derbów ''ustawił'' sam początek meczu, bowiem gospodarze już w... 21. sekundzie otworzyli wynik. W drugiej odsłonie jastrzębianie zrobili sporo, aby ''wrócić do gry'', ale rywale nie wypuścili prowadzenia z rąk. Porażka oznacza, że w 2026 roku JKH GKS Jastrzębie ani razu nie zdołał zdobyć Satelity, bowiem dwa kolejne spotkania z Katowicami rozegrane zostaną w Karwinie.

Do spotkania w Spodku podopieczni Rafała Bernackiego przystąpili w nieco okrojonym składzie, bowiem do wciąż pauzujących Jakuba Ślusarczyka i Łukasza Nalewajki dołączyli też Radosław Nalewajka i Joonas Savolainen. W efekcie do pierwszej formacji nasz szkoleniowiec postanowił wstawić młodziutkiego Wiktora Zająca.

Niestety, derbowe starcie nie mogło się dla nas gorzej rozpocząć. Już pierwsza akcja przyniosła gospodarzom prowadzenie, gdy ''profesor'' Grzegorz Pasiut idealnie znalazł na wolnym polu Bartosza Fraszko, a ten nie zmarnował okazji. Drugie trafienie dla Katowic to już efekt kontry, którą wykończyli bracia Jakub i Jonasz Hofmanowie. Generalnie w premierowej partii ekipa Jacka Płachty była zespołem lepszym, oddając prawie trzy razy więcej strzałów na bramkę.

Znacznie lepiej grających gości obejrzeliśmy w drugiej odsłonie. Tym razem w strzałach padł idealny remis (10:10), choć początek znów należał do katowiczan - w 25. minucie po indywidualnej akcji Patryka Wronki, który ''zrobił wiatr'' w naszej tercji gumę wstrzelił Brock Bremer, a ta następnie dość pechowo dla nas odbiła się od Patryka Krężołka i wpadła do siatki Paavo Holsy. Po tym golu wicemistrzowie cofnęli się do obrony, co okazało się ''wodą na młyn'' dla Martina Kasperlika. Czeski sprinter dwukrotnie indywidualnie zatrudnił Connora Lacouvee, osiągając cel w 36. minucie po pięknym najeździe z lewego skrzydła.

Niestety, jak się potem okazało, było to jedynie trafienie honorowe dla naszego zespołu. Jastrzębianie sporo ''szarpali'' w trzeciej partii, ale znów to podopieczni Jacka Płachty mieli więcej z gry. Na finiszu zawodów wydawało się, że do gości uśmiechnęło się wreszcie szczęście, gdy na ławkę kar w 58. minucie zjechać musiał Kacper Maciaś. Na tę sytuację Rafał Bernacki od razu zareagował zdjęciem z tafli Paavo Holsy, co dało naszej ekipie podwójną przewagę w polu. I znów niestety - strata krążka po wygranym buliku równo... siedem sekund po karze spowodowała, że via Jacob Lunderard trafił on do Bartosza Fraszki, a ten lobem przez niemal całą taflę ustalił wynik na 4:1 i odebrał nam jakiekolwiek nadzieje na dogrywkę.

W ramach ostatniej kolejki przed przerwą na zgrupowanie reprezentacji Polski podopieczni Rafała Bernackiego zagrają w sobotę w Sosnowcu z Zagłębiem.

29 października 2026, Katowice, 18:30
GKS Katowice - JKH GKS Jastrzębie 4:1 (2:0, 1:1, 1:0)
1:0 Fraszko - Pasiut - Michalski 0:21
2:0 Hofman Jon. - Hofman Jak. - Huttula 16:10
3:0 Krężołek - Bremer - Wronka 24:54
3:1 Kasperlik - Bagin - Alho 35:35
4:1 Fraszko - Lundegard 57:23

JKH GKS Jastrzębie: Holsa - Alho, Hanzel, Zając, Stella, Saarelainen - Bezuska, Bagin, Urbanowicz, Stolarski, Kasperlik - Onak, Charvat, Osiadły, Moś, Laszkiewicz - Adamek, Wojciechowski, Kuzak.

UDOSTĘPNIJ:

KOMENTARZE 0

Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.

ZOSTAW KOMENTARZ

Administratorem danych osobowych jest Jastrzębski Klub Hokejowy GKS Jastrzębie, al. Jana Pawła II 6A, 44-335 Jastrzębie-Zdrój. Dane podane w formularzu przetwarzamy wyłącznie w celu obsługi i publikacji komentarza. Szczegóły znajdziesz w polityce prywatności.