Bez punktów na przerwę...
JKH GKS Jastrzębie pozostaje na razie bez punktów w rywalizacji z medalistami ubiegłego sezonu. Na finiszu pierwszej części sezonu nasz zespół przegrał na Stadionie Zimowym z Zagłębiem Sosnowiec 2:5 (0:1, 0:3, 2:1), trafiając honorowo dopiero w trzeciej odsłonie i tym samym poprawiając nieco wynik po słabszej drugiej tercji. Gole dla JKH GKS zdobyli w ostatnim kwadransie Karol Moś i Miro-Pekka Saarelainen, za sprawą czego jastrzębianie ostatecznie zdołali w październiku osiągnąć barierę trzydziestu strzelonych goli. Kolejne spotkanie jastrzębianie rozegrają 13 listopada, podejmując w Karwinie Unię Oświęcim.
Podopieczni Rafała Bernackiego dość dobrze weszli w spotkanie w Arcelor Mittal Park, parokrotnie na starcie zawodów ''zatrudniając'' dobrze nam znanego Karolusa Kaarlehto. Niestety, w 12. minucie goście popełnili fatalny w skutkach błąd, pozwalając rywalom na szybką akcję podczas swojej zmiany. Po zagraniu lewym skrzydłem Arona Chmielewskigo gumę na wolne pole posłał Ołeksandr Peresuńko, co w sytuacji sam na sam pewnie wykorzystał Ville Heikkinen. Gospodarze mogli prowadzić jeszcze wyżej, ale zmarnowali pięć minut gry w przewadze podczas kary dla Aku Alho, który tegoż Heikkinena ''rzucił na bandę''. Tu jednak na straży wyniku ''na styku'' skutecznie stanął Paavo Holsa.
W drugiej tercji przeżyliśmy ''powtórkę z rozrywki'' - znów to środkowa część meczu okazała się najsłabsza w naszym wykonaniu. Efektem były trzy kolejne trafienia sosnowiczan, które skutecznie odebrały nam nadzieję na sukces na Zimowym. W 24. minucie znów przypomniał o sobie Heikkinen, który po koronkowym rozegraniu akcji przez jego kolegów z ofensywy znalazł się tuż przed Holsą i z ''pierwszego'' podwyższył wynik. W 26. minucie było już 3:0 - tym razem bohaterem okazał się wspomniany już Peresuńko, który popisał się fantastyczną indywidualną akcją, przeprowadzając w pojedynkę zabójczą kontrę. Kanonadę Zagłębia zakończył w 31. minucie Erkka Seppala, który po crossowym podaniu pocelował w odsłoniętą część jastrzębskiej bramki. Jeszcze w tej odsłonie jastrzębianie powinni byli napocząć konkurentów i poprawić wynik, ale podczas pięciominutowej przewagi po kadrze dla Miiki Roine (atak na Jake'a Stellę) w zasadzie nie zdołali przedrzeć się przez zasieki gospodarzy i ''napocząć'' Kaarlehto.
W trzeciej partii nasz zespół zagrał lepiej. Akcje zaczęły się w końcu zazębiać, a Karolus miał znacznie więcej pracy. Wprawdzie udało mu się wygrać pojedynek z szarżującym Martinem Kasperlikiem z 46. minuty, ale chwilę potem skapitulował po raz pierwszy, gdy podanie Wiktora Zająca zza bramki wykorzystał Karol Moś. Na to trafienie gospodarze odpowiedzieli po sześciu minutach - bohaterem trybun Zimowego okazał się wówczas Michał Naróg, ''zdejmując pajęczynę'' z okienka bramki zasłoniętego Holsy pięknym strzałem spod niebieskiej. Ten gol ostatecznie odebrał nam nadzieję na zdobycz punktową, zaś na pocieszenie w ostatnich sekundach po kontrze rezultat ustalił Miro-Pekka Saarelainen.
Teraz przed nami dwa tygodnie przerwy na zgrupowanie reprezentacji Polski i jej udział w turnieju w... Sosnowcu, na który powołania otrzymali Patryk Hanzel i Bartłomiej Stolarski. Dla naszego sztabu będzie to okazja do podsumowania dwóch pierwszych miesięcy sezonu 2026/27, które zapiszemy w rubryce cennych doświadczeń. Sensacji podobnej do zeszłorocznej nie udało się wprawdzie powtórzyć, ale nie brakowało też dobrych momentów. Do Tauron Hokej Ligi wracamy za dwa tygodnie domowym spotkaniem z Unią Oświęcim.
31 października 2026, Sosnowiec, 19:30
ECZD Zagłębie Sosnowiec - JKH GKS Jastrzębie 5:2 (1:0, 3:0, 1:2)
1:0 Heikkinen - Chmielewski - Peresuńko 11:37
2:0 Heikkinen - Chmielewski - Peresuńko 23:48
3:0 Peresuńko - Chmielewski - Ciura 25:55
4:0 Seppala - Brynkus - Naróg 30:26
4:1 Moś - Zając - Bieniek 46:19
5:1 Naróg - Zachariasz - Dawid 52:16
5:2 Saarelainen - Kasperlik - Bieniek 59:41
JKH GKS Jastrzębie: Holsa - Alho, Bagin, Kasperlik, Stella, Saarelainen - Bezuska, Onak, Urbanowicz, Stolarski, Savolainen - Adamek, Charvat, Osiadły, Moś, Zając - Bieniek, Wojciechowski, Kuzak.

KOMENTARZE 0
Nie ma jeszcze komentarzy. Możesz dodać pierwszy.